Regulacja osady rękodzielniczej "Łódka" 1827

pd. fragment (rynek) Mały fragment obejmujący ul. Czerwoną i obecny plac Reymonta na południowym końcu ulicy Piotrkowskiej.

"[...] U podstaw niebywałego awansu Łodzi legła przede wszystkim decyzja o urządzeniu w jej sąsiedztwie osady lniano-bawełnianej, nazwanej Łódką. {...]
Osada lniano-bawełniana, której wytyczanie rozpoczęto w 1824 r., zbudowana została na podstawie zupełnie innego niż osada sukiennicza założenia przestrzennego. Wynikało to z odmiennej specyfiki tych dwóch gałęzi włókiennictwa. W przemysle wełnianym, słabiej zmechanizowanym, całość produkcji odbywała się w zasadzie w domach tkaczy, co znalazło odbicie w zwartości układu i niewielkiej powierzchni osady sukienniczej. W przeciwieństwie do niej osada bawełniano-lniana miała być wyposażona w cały system zakładów mechanicznych poruszanych energią spadku wód, a mianowicie: bielników, magli, przędzalni, farbiarni, płukarni itp. Ze wzgledu na konieczność zachowania pomiędzy nimi kilkusetmetrowych odstępów, niezbędnych dla zapewnienia odpowiedniego spadku wody, osada musiała otrzymać dość znaczną rozciągłość i powierzchnię.[...]

W związku z tym, iż elementem wyznaczającym kierunek rozplanowania osady były przede wszystkim miejscowe wody, punktem wyjścia pierwszych prac regulacyjnych stało się wytyczenie tzw. posiadeł wodno-fabrycznych. Nazwą tą określano wówczas położone na osi rzeki rozległe, kilkudziesieciohektarowe parcele, przewidziane pod przyszłe zakłady mechaniczne.

Na obszarze klucza łódzkiego można było urządzić posiadła w zasadzie nad Łódką i Jasienią. Zlokalizowanie ich nad Łódką byłoby nawet korzystniejsze z urbanistycznego punktu widzenia, gdyż umożliwiłoby skupienie wszystkich części składowych miasta na stosunkowo zwartej przestrzeni. Ewentualności tej nie brano jednak przypuszczalnie w ogóle pod uwagę ze względu na konieczność przeprowadzenia wywłaszczeń gruntów staromiejskich. Zresztą Jasień lepiej odpowiadała wymogom ówczesnej techniki - miała większy spadek, bardziej wyrównane i wyższe wodostany oraz czyściejszą wodę, ponadto od wieków istniał na niej i jej dopływach cały system spiętrzeń i młynów, które można było z łatwością zaadaptować do celów przemysłowych.
Konretne wymagania techniczne zatem, [...] narzuciły konieczność zlokalizowania głównych zakładów mechanicznych, tworzących przemysłowy trzon osady Łódka, wzdłuż rzeki Jasieni odległej o przeszło 3 km od sprzężonego układu urbanistycznego Starego i Nowego Miasta.[...]

W pierwotnej wersji z 1824 r. rękodzielnicz część osady Łódka ograniczała się wyłącznie do kolonii tkaczy wyrobów lnianych i bawełnianych. Składało się na nią 115 placów ciągnących się wąskim, wydłużonym pasem wzdłuż wschodniej strony traktu. Od sstrony północnej nie dochodziły do placów Nowego Miasta, dzieliła je wolna przestrzeń pól i lasu. Gdy wkrótce zaszła potrzeba pomieszczenia większej liczby tkaczy, utworzono drugi rząd identycznych placów po przeciwnej stronie traktu, ale i on kończył się na tej samej wysokości.
Pewien wpływ na dalsze rozszerzenie osady miała wizyta cara Aleksandra I w Łodzi w 1825 r. Pełen uznania dla dotychczasowych efektów akcji industrializacyjnej, wyraził najwyższe życzenie jej powiększenia. Jeszcze w tymże roku przyłączono do miasta tereny wsi Wólka.[...] Inkorporacja Wólki [...] przyczyniła się do poważnego rozbudowania Łodki i nadania jej rozmiarów nie spotykanych dotychczas w budownictwie przemysłowym Królestwa Polskiego. Przede wszystkim znacznie powiększono istniejącą już kolonię tkaczy bawełniano-lnianych przy ul. Piotrkowskiej. W kierunku południowym przedłużono ją aż po granice klucza, w kierunku zaś północnym do ul.Dzikiej (Narutowicza), czyli do granicy Nowego Miasta. Obie osady połączyły się ze sobą jednak tylko po wschodniej stronie traktu piotrkowskiego, po zachodniej natomiast rozdzielała je kilkusetmetrowa zielona przestrzeń niw staromiejskich, które oparły się regulacji przemysłowej. Na odcinku pomiędzy ulicami Zieloną i Południową aż do drugiej połowy XIX w. pola dochodziły bezpośrednio do pryncypalnej ulicy dużego już wtedy miasta przemysłowego.[...]


Rozplanowanie osady tkackiej miało wszelkie cechy układu kolonijnego. W odróżnieniu od Nowego Miasta, gdzie miejskim zwyczajem place zwrócone były frontem do wszystkich ścian bloków, tytaj wyznaczono je szeregowo, prostopadle do głównej ulicy, gdzie był ich front. W tej sytuacji ulice boczne, pozbawione zabudowy, miały jedynie charakter dróg dojazdowych. [...] Urządzenie kolonii prządków pozwoliłoby zamknąć w granicach Łódki pełny cykl produkcyjny w zakresie wytwórczości lnianej, począwszy od przędzy poprzez surowe płótno aż do wybielonego i drukowanego produktu finalnego. Władze dążyły zresztą do rozszerzenia tego cyklu również o surowiec wyjściowy, tj. len. Nakładały one mianowicie na osiedlających się w Łodzi prządków obowiązek obsiewania pewnej części przydzielonych im placów lnem i własnoręcznego przerabiania go na przędzę. W związku z tym otrzymywali oni odpowiednio duże 3 morgowe parcele, trzykrotnie większe od placów tkackich.
Pierwszą kolonię prządków utworzono wzdłuż nowo wytyczonej ulicy Wólczańskiej, na zapleczu placów tkackich przy ul.Piotrkowskiej. Ze względu na znane już ograniczenia, związane z własnością] staromiejską, kolonia nie otrzymała tej samej rozciągłości co sąsiednia kolonia tkaczy. Siegała jedyynie zachodniego odcinka wytyczonej na skraju lasu miejskiego ul. Nawrot (teraz Zamenhoffa) i składała się z 5 bloków urbanistycznych tej samej szerokości co bloki kolonii tkackiej oraz nieco większej, 90-prętowej (390 m) głębokości. Łącznie w tej części kolonii wyznaczono 43 place, dalszych 9 wytyczono w nieregularnym bloku za ul. Kątną. W zasadniczej części kolonii zabudowa występowała szeregowo, tylko po jednej, zachodniej stronie ul.Wólczańskiej. Wzdłuż linii wyznaczającej krańce działek prządków wykształciła sięz czasem ul. Pańska (Żeromskiego), spełniająca rolę drogi dojazdowej do lasu miejskiego - aż do drugiej połowy XIXw nie była ona zabudowana.
Drugą kolonię prządków, zwaną Nową Łódką, założono po południowej stronie strefy posiadeł fabrycznych. Obejmowała ona 73 place wytyczone frontem bądź do głównej arterii kolonii ul. Zarzewskiej, bądź do przelotowej ul. Widzewskiej (teraz Kilińskiego).[...]
Trzecia kolonia prządków lnu powstała na zapleczu kolonii tkackiej po wschodniej stronie ul.Piotrkowskiej. Rozparcelowano pod nią rozległy klin odpadków miejskich i leśnych, czyli zarośli, zawarty pomiędzy wytworzoną na krańcach działek tkaczy ul. Dziką (Sienkiewicza) a poprowadzoną skośnie względem niej, wzdłuż granicy lasu rządowego, ul.Widewską. Nazwa ul.Dzikiej wywodzi się stąd, że biegła ona przez dzikie wertepy i zarośla, w południowym zaś krańcu utykała w zabagnionym olszniaku, tzn. lasku olszowym. [...]

Podstawowe prace związane z regulacją Łódki zakończono w zasadzie do 1827 r. Już jednak w rok później obszar osady uległ dalszemu powiększeniu w związku z utworzeniem tzw. kolonii Ślązaki. [...] Po przyłączeniu wójtostwa zarzewskiego obszar osady Łódka wzrósł do 903 ha. Jej rozwój przestrzenny został jednak zachamowany, chociaż zgłaszających się po działki było nadal wielu, ale brak odpowiednich gruntów nie pozwalał na dalszą rozbudowę."
src


1827 preview

Plan sytuacyiny Osady Rękodzielniczej ŁODKA...

J. Leśniewski, 1827r.
Plan(157k) i jego przerys (175k)
95.03.31 jkk