Starania o utworzenie wyższej uczelni technicznej w Łodzi

"Łódź, rozwijająca się w przeszłości jako jeden z najpoważniejszych ośrodków przemysłowych - szczególnie przemysłu włókienniczego, była miastem wyjątkowo upośledzonym pod wzgledem oświaty.
Wiele trudów podejmowało społeczeństwo łódzkie, by rozszerzyć zakres i podnieść poziom szkolnictwa w swoim mieście. Wyniki tych wysiłków były różne w poszczególnych okresach historii rozwoju Łodzi - były one jednak niewspółmiernie małe w stosunku do istniejących potrzeb.
Na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia rozpoczęto zabiegi o utworzenie w Łodzi szkoły średniej (gimnazjum). Łódź liczyła wówczas około 35 tysięcy mieszkańców i posiadała 13 szkół elementarnych (przważnie o jednym oddziale), 2 szkoły rzemieślnicze niedzielne oraz 4-klasową szkołę realną.
Starania łodzian o założenie w mieście gimnazjum zbiegły się z projektami utworzenia w Łodzi wyższej szkoły technicznej.. Projekty te wiązały się z historią innego miasta-Puław, które miało być początkowo siedzibą tej uczelni.
Wypadki polityczne ówczesnego okresu przyczyniły się w znacznej mierze do tego, iż przed Łodzią otworzyły się perspektywy posiadania projektowanej uczelni. Społeczeństwo łódzkie nie szczędziło wysiłków, by wykorzystać powstałe możliwości, lecz szereg wydarzeń i okoliczności nie pozwolił na zrealizowanie tych ambitnych zamierzeń.


W wyniku starań Aleksandra Wielopolskiego, dyrektora Komisji Wyznań i Oświecenia Publicznego w rządzie cywilnym, w ustawie o wychowaniu publicznym w Królestwie Polskim, ogłoszonej przez cara Aleksandra II dnia 20 maja 1862 r. i ogłoszonej dopiero 9 września 1862 r., przewidziano, iż w Puławach ma powstać Instytut Politechniczny i Rolniczo- leśny.
Instytut ten został rzeczywiście otwarty dnia 1 października 1862 r. Zgłosiło się 600 kandydatów, ale po przeprowadzonych egzaminach w poczet studentów przyjęto tylko 500 zdających. Wykłady trwały jednak niedługo, gdyż na skutek wybuchu powstania styczniowego zawieszono je z dniem 31 stycznia 1863 r.
Po stłumieniu powstania podjęte zostały w końcu 1864 r. plany uruchomienia wyżej wymienionych szkół wyższych. Pragnąc uniknąć większego skupienia młodzieży w Puławach, władze zaborcze w Warszawie postanowiły, oczywiście za zgodą cara, oddzielić Instytut Politechniczny od Instytutu Rolniczo-Leśnego w Puławach.
Prezydiującemu wówczas w Komisji Wyznań i Oświecenia Publicznego przy namiestniku Fr. Bergu w Warszawie głównemu dyrektorowi Wittemu powierzono zbadanie możliwości otwarcia Instytutu Politechnicznego w Łodzi lub jakimś innym mieście w pobliżu Łodzi. Ponieważ Łódź zgłosiła gotowość poniesienia większej części wydatków na zorganizowanie Instytutu Politechnicznego, przeto po dokonanej wizji lokalnej przeprowadzonej przez specjalną delegacje, złożoną z profesorów Instytutu Rolniczo-Leśnego w Puławach i samego Wittego, powzięto decyzję, że Łódź jest najlepszym punktem dla utworzenia Instytutu Politechnicznego - 'zakładu mającego odpowiadać celom rządu, potrzebom kraju i współczesnym wymaganiom nauki'. Na tę decyzję zgodzili się Witte i Berg nie przez sympatię do społeczeństwa polskiego, ale dlatego, że będąc sami Niemcami bałtyckimi, chcieli licznie reprezentowanemu w Łodzi i dobrze zagospodarowanemu żywiołowi niemieckiemu umożliwić na miejscu kształcenie techniczne młodzieży.
Społeczeństwo łodzkie z zadowoleniem przyjęło projekt utworzenia w Łodzi Instytutu Politechnicznego i na specjalnie zwołanym zebraniu w dniu 10 grudnia 1864 r. przedstawiciele jego postanowili:

  1. oddać bezpłatnie teren pod budowę gmachu Instytutu Politechnicznego,
  2. zaciągnąć w Banku Królestwa pożyczkę w kwocie 75 000 rb na pokrycie kosztów budowy tego Instytutu.
Odpowiednia deklaracja została podpisana przez 301 obywateli.
Pierwotnie zaprojektowano wykupienie parceli, będących własnością prywatną, a znajdujących się przy ul. Dzikiej (obenie Sienkiewicza), naprzeciw budującego się wówczas kościoła Św.Krzyża.
Rada Miejska Łodzi na posiedzeniu 10 lutego 1865 r. uznała podane ceny za te parcele za zbyt wysokie i postanowiła wystąpić do władz z wnioskiem o wywłaszczenie niektórych posiadaczy z potrzebnych pod budowę Instytutu parceli. Witte, obawiając się jednak, że sprawa wywłaszczenia odwlecze na długo sprawę budowy Instytutu Politechnicznego, wybrał inne miejsce pod budowę, będące w większej części własnością miasta i znajdujące się również przy ul.Dzikiej, a ograniczone ulicami Widzewską (teraz Kilińskiego) i Nawrot. Na tym miejscu znajduje się obecnie park Sienkiewicza. Wybierając ten teren Witte podkreślił, że zbudowanie na nim Instytutu wpłynie na inicjatywę prawidłowego zabudowania się mista, które do tego czasu rozrastało się nienormalnie wzdłuż jednej tylko ul.Piotrkowskiej.
Zważywszy, że mieszkańcy Łodzi podpisali deklarację na poniesienie tak poważnych świadczeń na rzecz mającego powstać Instytutu Politechnicznego, Witte przedstawił namiestnikowi następujące wnioski do zatwierdzenia:
  1. o zezwolenie przystąpienia do budowy Instytutu Politechnicznego w Łodzi już wiosną 1865 r.,
  2. o zezwolenie rozpoczęcia z dniem 1 września 1865 r. wykładów w lokalach tymczasowo wynajetych do chwili przeniesienia się Instytutu do własnego gmachu przy ul.Dzikiej,
  3. o zezwolenie otwarcia kredytów na potrzeby Instytutu na rok 1865 w kwocie 60.000 rb,
  4. o udzielenie miastu Łodzi pożyczki w kwocie 75.000 rb. na budowę Instytutu Politechnicznego,
  5. o uzupełnienie daru miasta kwotą 75.000 rb., wypłacaną ratami w ciągu 3 lat i przeznaczoną na wewnętrzne urządzenia i zaopatrzenie Instytutu,
  6. o zezwolenie władzom miasta przypisania w kipotece tytułu własności terenu na władzę oświatową.
Treść tych wniosków nasuwa przypuszczenie, że oficjalnie przedstawiony przez Wittego projekt opracowany był przez Polaków w myśl uwzględnienia potrzeb polskiej ludności Łodzi. Wszystkie powyższe wnioski załatwione zostały przychylnie przez Komisję Rządową i potrzebne było tylko jeszcze uzyskanie zatwierdzenia ich w Petersburgu.
Nie spodziewając się mogących powstać jakichkolwiek zastrzeżeń, władze Królestwa posuwały naprzód sprawę realizacji Instytutu Politechnicznego w Łodzi.
Dnia 19 maja 1865 r. ogłoszony został konkurs na projekt gmachu Instytutu. W rok później, dnia 7 czerwca 1866 r., sąd konkursowy, po rozparzeniu 7 nadesłanych prac, przyznał I nagrodę Karolowi Martinowi, profesorowi architektury w Instytucie Politechnicznym i Rolniczo-Leśnym w Puławach. Ponadto za wspólny projekt nagrodzeni zostali architekci z Warszawy - Jan Heurich i Zygmunt Kislański. Niezależnie od tego już w 1865 r. wynajete zostały dwa domy dla Instytutu: przy ul.Piotrkowskiej 262 i 277. Obydwa te domy oddane były do dyspozycji władz oświatowych już w dniu 1 lipca 1865 r. Rozpoczęto przystosowywanie lokali do potrzeb Instytutu. Szczególne trudności sprawiało urządzenie laboratoriów chemicznych. Aby projektowany Instytut Politechniczny zaopatrzyć w najnowocześniejsze urządzenia, Komisja Wyznań i Oświecenia Publicznego w Warszawie już w końcu 1864 r. wysłała za granicę profesora Instytutu Puławskiego Jana Trejdosiewicza, który zwiedził podobne wyższe zakłady naukowe w Berlinie, Bonn i Paryżu. Następnie, w początkach 1865 r. w tych samych celach wyjechał za granicę profesor Kopytowski, zwiedzając zakłady naukowe w Getyndze, Brunszwiku, Hanowerze i Darmstadtcie.
Dokonano szeregu zamówień w kraju i za granicą obejmujących umeblowanie, przyrządy i aparaty oraz zakupiono wiele dzieł angielskich, francuskich i niemieckich dla biblioteki Instytutu. We wrześniu i październiku 1865 r. nadeszły do Łodzi przesyłki zagraniczne i meble z Warszawy i rozpoczęło się instalowanie ich w wynajetych lokalach.
Brakowało jednak jednej tylko rzeczy - formalnej wprawdzie, lecz najważniejszej: zatwierdzenia przez cara ustawy o Instytucie Politechnicznym w Łodzi.
Pod przewodnictwem Rektora Szkoły Głównej w Warszawie, Józefa Mianowskiego, opracowany został w czerwcu 1865 r. projekt statutu Instytutu Politechnicznego w Łodzi i przesłany do Petersburga do zatwierdzenia. Komitet do Spraw Królestwa Polskiego, do którego wpłynął wniosek namiestnika z Warszawy o zatwierdzenie dodatkowych kredytów, zakwestionował prawomocność poczynionych na Instytut wydatków, uprzedzających fakt zatwierdzenia jego statutu.
Minister Płatonow, w grudniu 1865 r., wyjaśnił namiestnikowi, iż na podstawie uchwały Komitetu do Spraw Królestwa Polskiego, zatwierdzonej przez cara, kredyty na takie zakłady naukowe, których ustawy i budżety nie są jeszcze zatwierdzone, nie mogą być otwierane. 'Chociaż pilniejsze są od Instytutu Politechnicznego w Łodzi inne sprawy oświatowe w Królestwie Polskim', pisał minister Płatonow do namiestnika Berga, mając na myśli opracowywany wówczas projekt rusyfikacji szkolnictwa na terenie całego państwa rosyjskiego - 'to jednak, zważywszy, że już uczynione zostały poważne przygotowania do jego urządzenia w Łodzi i że mieszkańcy Łodzi żywo współdziałają w realizowaniu tego projektu, Komitet do Spraw Królestwa Polskiego nie zamierza wstrzymać prac przygotowawczych, ale dalsze wydatki mogą być dokonane tylko z funduszów ofiarowanych przez społeczeństwo Łodzi, dopóki projekt ustawy o Instytucie nie zostanie zatwierdzony'. Przy tym minister Płatonow zalecał zachowanie środków ostrożności, by prawomyślność młodzieży przyjmowanej na studia była zapewniona oraz aby nie nadawano tworzonemu w Łodzi Instytutowi Politechnicznemu zbyt wielkich rozmiarów.[...]
Wobec zastrzeżeń Witte, który brał osobiście czynny udział we wstępnych pracach nad utworzeniem Instytutu, uważał, że sprawa uzyskania zatwierdzenia ustawy o Instytucie staje się pilna i dnia 13 września 1866 r. złożył namiestnikowi Bergowi ostateczny projekt ustawy i budżetu Instytutu.
Projekt ten przewidywał, że Instytut Politechniczny w Łodzi ma być państwowym wyższym zakładem naukowym, składającym się z 3 wydziałów: inżynierii cywilnej, mechaniczno-technologicznego i inżynierii górniczej. Całkowity kurs nauk miał trwać cztery lata, a osoby otrzymujące po studiach w tym Instytucie Politechnicznym stopień inżyniera nabywać miały tym samym prawa wolnej praktyki w swoim zawodzie. Projekt ustawy przewidywał również udzielanie medali złotych i srebrnych za najlepsze opracowania corocznie ogłaszanych na każdym wydziale tematów oraz stypendia dla ubogich i pilnych uczniów.
Projekt Wittego wniesiony został do zaopiniowania na posiedzenie Rady Administracyjnej działającej przy namiestniku. Niektórzy członkowie tej Rady uważali, że Instytut powinien mieć charakter średniej szkoły technicznej, gdyż nawet w Cesarstwie nie było zakładu naukowego takiego typu jak projektowany Instytut Politechniczny w Łodzi. Witte uzasadniał treść przedstawionego projektu ustawy, twierdząc, iż 'Instytut Politechniczny w mieście Łodzi' ma być zakładem naukowym wyższym -'gdy tymczasem dla wyższego wykształcenia ludzi w zawodach technicznych nie ma żadnego zakładu w Królestwie i coraz większy brak tych ludzi uczuwać się daje. Wyższe zaś zakłady techniczne w Rosji braku takiego Instytutu nie zastępują, gdyż, jak mu (Wittemu) wiadomo, istnieją w nich ograniczenia co do przyjmowania młodzieży polskiej tak, że w razie nieurządzenia w Królestwie Instytutu Politechnicznego, odpowiadającego współczesnym wymaganiom nauki, możność kształcenia się w tym kierunku byłaby zupełnie tej młodzieży odebraną'.
Namiestnik Berg popierał wywody Wittego w całej rozciągłości i w rezultacie, pomimo sprzeciwów dwóch członków Rady utrzymujących, że taki zakład byłby zbyt wielkim obciążeniem dla Skarbu Królestwa, Rada Administracyjna większością głosów uznała, że Instytut Politechniczny w Łodzi winien mieć charakter wyższego zakładu naukowego. Skreślono tylko z projektu artykuł przewidujący stypendia, gdyż fundusz stypendialny przeznaczony został dla studentów pochodzących z Królestwa kształcących się w Instytucie Inżynierów Komunikacji w Petersburgu.
Tak przygotowany przez Radę Administracyjną Królestwa projekt ustawy przesłany został do Petersburga do zatwierdzenia przez cara, tam został przekazany do zaopiniowania Ministerstwom: Finansów i Komunikacji. W tym właśnie okresie w Petersburgu przygotowywano zniesienie wszelkich odrębności politycznych, jakie przysługiwały Królestwu ma mocy Kongresu Wiedeńskiego. Opinie obu tych ministerstw o utworzeniu w Królestwie Polskim wyższego technicznego zakładu naukowego były nieprzychylne i projekt oddany wreszcie Ministerstwu Oświaty do ostatecznego zreferowania więcej już światła dziennego nie ujrzał.[...]


Po raz drugi zabłysła nadzieja powstania wyższej uczelni w Łodzi w 1876 r., gdy rozeszła się wieść, że na terenie Królestwa Polskiego ma powstać Instytut Politechniczny. Wówczas grono obywateli łódzkich pod przewodnictwem 'starszego' Zgromadzenia Kupców m.Łodzi Józefa Paszkiewicza, absolwenta Uniwersytetu Jagiellońskiego i farbiarza z zawodu, potwierdziło swe zobowiązania sprzed 12 lat i znowu zadeklarowało na fundisz budowy Politechniki 75.000 rb. Jednak i tym razem projekt zorganizowania politechniki w Łodzi nie uzyskał aprobaty rządu carskiego i sprawa została na długie lata pogrzebana.


Dopiero po pierwszej wojnie światowej w 1918 r., gdy Polska zerwała obce okowy, stanęła do życia niezależnego i rozpoczęła budowę gmachu swojej niepodległości, zaczęły w społeczeństwie łódzkim budzić się znowu pragnienia posiadania wyższej uczelni. Rezultatem tych zamierzeń, nurtujących wsród wszystkich sfer społeczeństwa łódzkiego, był wniosek zgłoszony w Sejmie dnia 15 marca 1921 r. przez posła Ludwika Waszkiewicza treści następującej:
'Państwo Polskie, liczące dziś 30 milionów ludności, posiada zaledwie dwie Politechniki. Odbudowa gospodarcza kraju wymaga znacznej ilości sił technicznych. Założenie nowych wyższych zakładów technicznych jest koniecznością państwową. Wyższy zakład techniczny powinien powstać przede wszystkim w Łodzi. Łódź, największe po Warszawie miasto polskie, nie posiada dotąd wyższego zakładu naukowego. Jest to jedyne miasto półmilionowe w Europie, które nie ma wyższej uczelni. Za założeniem politechniki w Łodzi przemawia przemysłowy charakter miasta: na każdym kroku student będzie tu miał możność stosowania nabytych teoretycznie wiadomości w praktycznym życiu. Atmosfera pracy panyjąca w Łodzi wpłynie dodatnio na studiującą tu młodzież.
Za wyborem Łodzi, jako miejsca dla nowej politechniki, przemawia i moment społeczny: ludność robotnicza okręgu łódzkiego garnie się silnie do oświaty, po faktycznym wprowadzeniu powszechnego nauczania, po zamierzonym udostępnieniu szkoły średniej dla szerszych warstw ludności. Politechnika Łódzka otrzyma dobry i liczny materiał studenscki, rekrutujący się z ludu. Również i moment kulturalno-narodowy gra poważną rolę: wyższy zakład naukowy wzmocni kulturę polską w Łodzi i polski charakter tego miasta.
Politechnika Łódzka powinna prócz innych posiadać wydział mechaniczny ze specjalnym uwzględnieniem przemysłu włókienniczego, chemiczny ze specjalnym uwzględnieniem farbiarstwa oraz wydział elektrotechniczny i handlowy. Łódź od szeregu lat czyniła zabiegi o założenie poltechniki. Rozbijały się one o wrogą postawę rządu zaborczego.
Po uzyskaniu niepodległości pierwsza rada miejska, powstała z powszechnych wyborów, wypowiedziała się za koniecznością jak najrychlejszego założenia Politechniki w Łodzi. Zarówno Magistrat jak i Rada Miejska, jak i łódzkie organizacje przemysłowe i handlowe ze swej strony poczynią wszystko ce leży w ich mocy, aby wydatnie poprzeć organizację Łódzkiej Politechniki.
Wobec powyższego podpisani wnoszą: Wysoki Sejm raczy uchwalić: wzywa się Rząd, względnie Ministerstwo Oświaty i Wyznań Religijnych, do
  1. opracowania planu organizacji Politechniki w Łodzi i
  2. wstawienia do budżetu na rok 1921/22 odpowiedniej kwoty na zzorganizowanie tej politechniki.'

Wniosek na ogół spotkał się z przychylną opinią w Sejmie, jednak sprzeciwił się mu kategorycznie minister Skarbu z powodu niemożności wstawienia do budżetu niezbędnych na ten cel kredytów. Niektórzy fabrykanci łódzcy zaofiarowali pewne sumy na założenie politechniki, lecz nastąpiła inflacja i zaofiarowane sumy utraciły znaczenie.
I znowu sprawa utworzenia politechniki w Łodzi odłożona została na czas nieokreślony. [...]


Rózne próby organizowania wyższych uczelni, a właściwie ich namiastek, czynione były dopiero w okresie międzywojennego dwudziestolecia. Próby te miały na celu chociaż częściowo wypełnić lukę, wytworzoną przez brak wyższej uczelni, w życiu kulturalnym miasta.
W latach 1921-1928 istniał w Łodzi Instytut Nauczycielski, założony przez Towarzystwo Nauczycieli Szkół Średnich i Wyższych. Instytut ten zajmował się dokształcaniem nauczycieli szkół średnich i powszechnych.
W latach 1925-1928 czynny był w Łodzi oddział Szkoły Nauk Politycznych w Warszawie, noszący nazwę Wyższej Szkoły Nauk Społecznych i Ekonomicznych. Szkoła ta zajmująca się dokształcaniem urzędników nie miała uprawnień państwowych.
W latach 1928-1932 funkcjonował w Łodzi Instytut Prawa Administracyjnego, który miał na celu pogłębianie wiedzy zawodowej w dziedzinie prawa administracyjnego wśród urzędników samorządowych.
Na szczególną uwagę zasługuje otwarcie w Łodzi w 1928 roku filli Wolnej Wszechnicy Polskiej w Warszawie. Szkoła ta spełniała rolę uniwersytetu i uczelni społecznej. Uczęszczali do niej nauczyciele, urzędnicy i młodzież, która nie była w stanie wyjechać na studia uniwersyteckie do innych miast. W łódzkiej filli tej szkoły istniały cztery wydziały: humanistyczny, społeczny (prawo i ekonomia), pedagogiczny i matematyczno-przyrodniczy. Uczelnia ta otrzymała uprawnienia państwowych szkół akademickich dopiero w 1934 r. po dziesięciu latach swej działalności. Jednak filia Wolnej Wszechnicy Polskiej nie mogła zaspokoić potrzeb kulturalnych Łodzi w zakresie szkolnictwa wyższego. Do 1945 r. Łódź nie posiadała wyższej uczelni akademickiej w pełnym tego słowa znaczeniu.[...]


src: Piętnaście Lat ...
93.04.03