Pochodzenie nazwy miasta,

czyli, w zasadzie nie wiadomo.

"Pierwszym, który wypowiadał się na temat pochodzenia nazwy Łodzi, był nie historyk, lecz literat, mianowicie W.Dłużniewski zatrudniony w latach 1850-1858 jako nauczyciel w miejscowej szkole realnej. W poetyckiej gawędzie pt. Paweł Łodzia Kubowicz napisał (1857), iż przodek jego tytułowego bohatera, Kuba Mazur, przewiózł łodzią przez Dunaj cesarzowi Zygmuntowi pierścień Zawiszy Czarnego pojmanego przez Turków (1428) i stąd wywodzi się herb rodzinny - Łodzia. Paweł Kubowicz, zakładając pod koniec XVI w (!!!) miasto nadał mu nazwę właśnie od owego herbu. Dla naszych rozważań ma znaczenie jeszcze inny wątek omawianej legendy, ten mianowicie, że jednym ze starających się o córkę Pawła, Urszulę, był syn sąsiada Włodzio.
(Sam Paweł z Łodzi o przezwisku Kubowicz, jest postacią historyczną. W/g wizytacji z 1633 r. cały swój majątek zapisał miejscowemu kościołowi)
Opis Dłużniewskiego o początkach Łodzi nie znajduje żadnego pokrycia w realiach historycznych, zasługuje jednak na odnotowanie, gdyż kilku historyków nazwę tej miejscowosci wywodzi również od herbu, a jeden, tj. M.Baruch, od imienia Włodzisław. Prawdopodobnie do tegoż opisu nawiązuje legenda o rycerzu, który przybył z daleka w te strony łódką i po wykarczowaniu puszczy założył osadę Łodzia.


Pierwszym autorem, który realnie potraktował omawiany problem, był W.Rowiński. Napisał on w 1897 r., iż źródła nic nie mówią o pochodzeniu nazwy Łodzi, ale prawdopodobnie wywodzi się ona od 'herbu tegoż nazwiska', tzn. że jej założyciel pieczętował się herbem rodu Łodziów.
Pogląd o takim pochodzeniu nazwy Łodzi sformułował Rowiński bardzo zwięźle na marginesie opisywaniaa innych zagadnień, natomiast szeroko rozwinął go J.K.Kochanowski w rozprawie z 1907 r. opublikowanej w 'Bibliotece Warszawskiej', a rok później wzbogaconej o aparat naukowy w wydaniu zbiorowym prac tegoż autora. Według niego założycielami wszystkich miejscowości w Polsce o nazwie Łodzia itp., a zatem i naszego miasta, byli członkowie rodu Łodziców mający w godle łódkę. Kochanowski wymienił nawet konkretną osobę; przypuszczał, iż dzieła tego dokonał Łodzic Gerward zasiadający w latach 1300-1323 na stolcu biskupów włocławskich, do których - jak podaje przywilej z 1323 r. zawierający najwcześniejszą wzmianke o Łodzi - należała ta miejscowość.
Hipotezę Kochanowskiego przyjął jako pewnik S.Muznerowski, a za bardzo prawdopodobną uznali m. in. Z.Lorentz, J.Raciborski i A.Parczewski. Ten ostatni swoją argumentację podbudował przede wszystkim przesłankami heraldycznymi, uznawał mianowicie, iż godło miasta - mimo pewne różnice - pochodzi od herbu Łodziów. Zdawał sobie co prawda sprawę, że przynależność Gerwarda do tego rodu nie jest pewna, ale ponieważ w owych okolicach miało dobra kilku Łodziców, jeden z nich mógł założyć miasto.


Pogląd o związku nazwy z herbem domniemanego założyciela należy stanowczo odrzucić. Nowsze badania wykazały bowiem, iż biskup Gerward należał do rodu Leszczyców, miasto Łódź natomiast nie powstało na surowym korzeniu, lecz na obszarze wsi o tej samej nazwie. W momencie zakładania miejscowości nie było zatem mowy o nadaniu jej herbu, jedynie nazwy. Nie mogła się ona jednak wywodzić od jakiegoś Łodzica, gdyż wszelkie przesłanki wskazują, iż biskupi włocławscy otrzymali tę miejscowość od książąt, zatem pierwotnie była własnością monarszą, nie rycerską. Ponadto istniała zapewne już w XII w., a wtedy ród Łodziców nie posiadał w tych okolicach włości. Nie bez znaczenia są również różnice w rysunku herbów - miejski ma wiosło, a kształt łódki jest dość zaokrąglony, rodowy jest bez wiosła i z łódką o liniach załamanych.


Parczewski, opowiadając się całkowicie za hipotezą Kochanowskiego, jednocześnie określa próby interpretacji nazwy Łodzi podjęte przez innych badaczy, tj. A.Zanda i M.Barucha, jako 'nazbyt dowolne'. Pierwszy z nich uważał, iż nazwa naszego miasta jest prawdopodobnie pochodzenia topograficznego i wywodzi się od słowa łoza oznaczającego rodzaj wierzby, krzew średniej wielkości rosnący na podmokłych terenach. Według obydwu wydań Słownika języka polskiego B.S.Lindego synonimem łozy było słowo łodzia, które jednak przed pierwszą połową XIX w. wyszło już z użycia. Inne słowniki językowe itp. wydawnictwa tej identyfikacji jendak nie potwierdzają, wręcz odwrotnie - wykazują, że oba rzeczowniki mają zupełnie odmienny źródłosłów. Zand przyjmuje przeto, iż świadomość tożsamości określeń łodzia-łoza istniała jedynie tam. gdzie używano łódek z łozy, po prostu jeździć łozą oznaczało jeździć łodzią. Ponieważ w okolicach Łodzi występowały dawniej dość duże połacie bagien i błot, mogły zatem tutaj rosnąć łozy, z których robiono łódki ułatwiające poruszanie się w terenie.
Baruch, po zreferowaniu w swoim artykule poglądów Kochanowskiego i Zanda, wysunął trzecią hipotezę, własną. Według niego nazwa Łodzia nie jest rzeczownikiem, lecz przymiotnikiem rodzaju żeńskiego. Pierwotnie jej forma brzmiała włodzia, wywodzi się bowiem od imienia Włodzisław, który tutaj się osiedlił i którego sadybę właśnie tak nazwano. Z czasem w występujące na początku, podobnie jak w imieniu Wladislaus przechodzącym w Ladislaus, zatraciło się i pozostała łodzia.


Przedstawiony przegląd literatury wykazuje, że poszczególni autorzy mocno się różnili w swoich poglądach na pochodzenie nazwy Łodzi. Byli oni natomiast zgodni co do jednego, iż nie wywodzi się ona od miejscowej rzeczki, Łódki, jak to głosiła miejscowa tradycja. Według nich bowiem i innych znawców dziejów naszego miasta nazwa ta pojawiła się dopiero w XIX w., a poprzednio Łódka znana była jako Starowiejska lub Stara, gdyż płynęła od Starej Wsi, czyli Starej Łodzi, albo po prostu jako 'rzeka'. Najnowsze badania (1957) wykazały, że pierwotnie nazywała się ona Ostroga, lecz miano to używano dość rzadko, a przed XVIII w. poszło już w zapomnienie. Zatem nie miejscowość wzięła nazwę od rzeki, ale rzeka od miejscowości.[...]"


src Dzieje 1

"[...]Tej nazwie miasta, której pochodzenie nie jest ostatecznie wyświetlone, zagroziło w latach czterdziestych ubiegłego wieku poważne niebezpieczeństwo. W tym czasie bowiem zrodził się wśród przemysłowców łódzkich projekt przemianowania Łodzi. Fabrykanci, chcąc dać dowód swej lojalności i służalczości w stosunku do panującego wówczas cara Mikołaja I (1825-1855), postanowili zwrócić się do ówczesnych władz z prośbą o nadanie miastu nazwy Mikołajew, aby w ten sposób uczcić protektora miasta. Memoriał dotyczący tej sprawy wpłynął do władz w roku 1846.
Warszawskie władze nadzorcze ze zrozumiałych względów nie mogły przeciwstawić się projektowi zawartemu w memoriale i musiały przesłać prośbę do samego cara Mikołaja I. Ówczesny cywilny gubernator warszawski - Jakub Łaszczyński poczynił jednak do memoriału uwagę stwierdzającą, że wobec istnienia już miasta Mikołajew na południu Rosji mogą mieć miejsce nieporozumienia w adresowaniu i doręczaniu przesyłek pocztowych. Zaproponował on dlatego zmodyfikowanie nazwy i przemianowanie Łodzi na Nowomikołajew. Ktoś bezimiennie na marginesie pisma gubernatora dopisał jeszcze jedną wersję nowej nazwy dla Łodzi, a mianowicie Mikołajewsk.
Gdyby jedna z tych wersji została przyjęta, to miasto otrzymałoby trzecią z kolei nazwę na terenie dzisiejszej Ziemi Łódzkiej upamiętniającą rodzinę cesarską. Istniały już bowiem Aleksandrów i Konstantynów, nazwane tak na cześć cara Aleksandra I i wielkiego księcia Konstantego - braci Mikołaja I. Car jednak, [...] do prośby nie przychylił się.
[...]Nadana przez Niemców [podczas WW2] nazwa Litzmannstadt (od nazwiska generała Litzmanna, zwycięzcy spod Brzezin w czasie pierwszej wojny światowej), została unieważniona [...]"


src H.Szubert
95.04.04